|
Bardzo przyjemna
trasa rowerowa.
Można ją pokonać
w ciągu godziny
lub spokojnym tempem
w maksymalnie
półtorej godziny.
Proponujemy tą trasę
jako swoistą
odskocznię i
odprężenie po
powrocie z pracy lub
dla osób nie
mających za dużo
wolnego czasu.
Trasa przebiega
przez malownicze
krajobrazy powiatu
sokólskiego i
prowadzi przez
następujące
miejscowości:
Sokółka - Kamionka
Nowa - Wojnachy -
Kurowszczyzna -
Pawełki - Kamionka
Stara - Sokółka
Łączna długość
trasy to od 18 do
21km, w
zależności od tego z
jakiego punktu w
Sokółce startujemy.
Zaczynamy
standardowo na
dworcu PKP i
kierujemy się w
stronę kościoła na
Zielonym Osiedlu.
Stąd zjeżdżamy drogą
w dół w kierunku
Nowej Kamionki a
następnie skręcamy w
prawo na Wojnachy.
Przejeżdżamy przez
Wojnachy i
Kurowszczyznę i
jedziemy prosto aż
dojedziemy do
Pawełek. Droga od
Wojnach do Pawełek
to jeden z
atrakcyjniejszych
widokowo odcinków
tej trasy. W
Pawełkach skręcamy w
lewo w kierunku
Kamionki Starej.
Jedziemy wówczas
drogą gdzie swój
cień rzucać będą na
nas pięknie
usytuowane drzewa.
W tym miejscu
proponujemy, o ile
to konieczne,
odpoczynek.
Dalsza część trasy
przestanie być
sielanką i zaczną
się górki, co bez
wątpienia nie
pozwoli nam
odetchnąć.
Po odpoczynku i
uzupełnieniu płynów
wjeżdżamy do
Kamionki, którą
przejeżdżamy w linii
prostej. Dopiero na
skrzyżowaniu trasy
Sokółka - Krynki
skręcamy w lewo, by
już ciągle prosto
jechać ku Sokółce.
To najtrudniejszy
odcinek trasy
oraz najliczniej
uczęszczany przez
samochody. Po kilku
kilometrach
dojeżdżamy jednak do
Sokółki gdzie możemy
odpocząć nad mijanym
po prawej stronie
jeziorem.
Trasa w całości
pokryta jest
asfaltem. Liczba
samochodów na trasie
jest zdecydowanie
minimalna, jedynie
na odcinku Kamionka
Stara - Sokółka,
umiarkowana. Sklepy
znajdziemy tylko w
dwóch
miejscowościach:
Sokółce i Kamionce
Starej, dlatego
wcześniej proponuję
pomyśleć o czymś do
picia i do
podgryzienia.
Istnieje także
dłuższy wariant tej
trasy, ale o tym w
naszych kolejnych
opisach.
Opisywaną trasę
rowerową możemy
także pokonać w
drugim kierunku.
Taki wariant sprawi,
że najpierw zmęczymy
się na górkach a
później będzie nas
czekać już tylko
odpoczynek.
Proponuję dalej nie
zwlekać, a więc
wyciągamy rowery z
garażu i do
zobaczenia na
trasie.
|